Strona główna
Przestępczy bandytyzm organów państwa polskiego zwany pomyłką PDF Drukuj Email

 

Kolejny (poprzednio widzieliśmy w telewizji jak cywilny policjant kopał w głowę człowieka -nawet gdyby był zadymiarzem- w stylu bandyckim) fakt niesłychanej przestępczości struktur państwowych tuszowany nachalnym ?ogłupianiem?, iż chodzi tylko o tragiczną pomyłkę choć istota polega na czymś całkiem innym niż wszyscy wskazują świadomie i z głupoty.
Opublikowano sensacyjny ?news? zatrzymywania na Śląsku samochodowego złodziejaszka czy nawet bandziora przez tzw. antyterrorystów policyjnych.
Po drodze wtargnięto do dwóch ?bogu ducha winnych? mieszkań siejąc trwogę.
Pomyłki są ludzkie i co najwyżej kompromitują rzekomy profesjonalizm a szkody materialne reguluje się jako ryzyko. Więc nie w tym największy problem.
Obnażonym wierzchołkiem rzeczywistości jest przestępcza brutalność i bestialstwo mundurowych bandziorów przy wykonywaniu potrzebnych czynności.
Gdyby nie pomyłka lokali wspomniany bandytyzm urzędowy uszedłby płazem  zrzucając na reputację bandziora (choć i Jemu przysługuje traktowanie z godnością wedle pragmatyki policyjnej i praw obywatelskich) z rodziną.
A przecież katowanie kobiety (zatrzymywano mężczyznę), wleczeniem za włosy po podłodze, odnoszenie się do niej per ?zamknij się kurwo, leż? itp. to nie kwestia pomyłki lecz poczucia bezkarności bandziorów i imieniu prawa!!!
Rzecznik Policji na początku typowo broni oczywistego bandytyzmu a dopiero gdy sprawa nabiera coraz większego rozgłosu pomalutku wycofuje się deklarując odszkodowanie ? jakie nie jest żadną łaską.
Komendant wojewódzki Policji chce się spotykać dyskretnie z pokrzywdzonymi.
Prokuratura pozoruje (jak zwykle) jakieś bezosobowe wyjaśnienia etc. etc.
A przecież kierownictwo Policji powinno oznajmić jednoznacznie, iż sprawcy ubliżania, pastwienia się wylecą na zbity pysk ku przestrodze innych bo dla takich nie ma miejsca i Policja odcina się od bandytyzmu!!!
Komenda Główna oznajmia, iż wszystkie akcje tego typu będą monitorowane i rejestrowane.
A przecież pozarządowe organizacje broniące praw obywatelskich włącznie z niniejszym od dawna postulowały (ostatnio na spotkaniu z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w Katowicach 9 stycz. b.r. m. in. z udziałem Policji) bezskutecznie potrzebę monitorowania i rejestrowania (wzorem państw cywilizowanych) wszystkich czynności policyjnych (także prokuratorskich, sądowych i urzędowych życia publicznego by fakty nie podlegały sporowi).
Rozwydrzenie funkcjonariuszów publicznych to nie tylko wina psychopatycznej osobowości tychże ale powszechnego tuszowania popleczniczo przez sitwę podobnych Im (bo kiedyś czynili tak samo) przełożonych, prokuratorów i co najważniejsze sędziów  (jeżdżących samochodami po pijaku, etc. etc. więc zabezpieczających sobie sojuszników).
To ci ?obrońcy? rozbestwiają przestępczych hunwejbinów w Ich mniemaniu bezkarności i tam trzeba szukać pola eliminacji.
Nie o błędy więc chodzi ale o zdziczenie wychodzące na jaw przy okazji błędu.

 

Informujemy, że niniejsza strona wykorzystuje technologię "cookies" (tzw. "ciasteczka"). Aby dowiedzieć się o tym więcej, zapoznaj się z naszą Polityką cookies.

EU Cookie Directive Module Information